Hej! Dziś o teledyskach "odświeżonych", no. w stylu Igrzysk śmierci, Harr'ego Pottera i Niezgodnej. Nie wiem jak wam, ale dla mnie są to wspaniałe arty. Autorzy tych filmików nie ograniczają się do narysowania, bądź naszkicowania postaci lub sceny z danego filmu/książki, ale idą o krok dalej: tworzą coś nietuzinkowego, można powiedzieć groteskowego! :) Poniżej zamieszczam kawałek, który chodzi mi po głowie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz